czwartek, 15 maja 2014

Poskramianie "stosiku"

Zastanawiam się, czy każda szanująca się / zbzikowana * ( * niewłaściwe skreślić) miłośniczka tkanin tak ma, że zbiera i pieczołowicie układa wszystkie - dosłownie WSZYSTKIE skrawki szmatek, które pozostają po uszyciu projektu. Wiadomo - każdy może się jeszcze do czegoś przydać :))) Są małe, są duże, te kolorowe i te biało-czarne - każdy na wagę złota. I nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że stosik rośnie, a pomysłów na jego przetworzenie jak na lekarstwo. Do tego w owym stosiku nie sposób doszukać się czegokolwiek, bo panuje taki rozgardiasz, nieporządek, jednym słowem - bałagan!

Parę dni temu postanowiłam chwycić przysłowiowego byka za rogi i rozprawić się ze stosikiem. Najpierw kupiłam 3 pudła, później (prawie z namaszczeniem) rozpoczęłam segregację... Przyjęta taktyka: układanie według kolorów. Po skończeniu pracy stwierdziłam jednak, że wciąż brakuje mi jednego pudła na "ścinki ścinków", które trzymam chyba tylko ze skąbstwa / miłości. Owe malizny prawdopodobnie do niczego się już nie przydadzą, bo po potencjalnym odjęciu zapasów na szew nic już nie zostanie.... :)))), a robią sztuczny tłum i zajmują miejsce większym kąskom. Trzeba im znaleźć lepszy dach nad głową. Nad tym muszę jeszcze popracować.

Tymczasem wczorajszym wieczorem - zachęcona swoimi działaniami sprzed paru dni - podjęłam waleczną próbę zmierzenia się z posegregowanym już stosikiem. Oto co powstało w pierwszym podejściu:


To moja wariacja na temat bloku wonky star. Jak się dobrze przyłożę, to powstanie jeszcze parę. Zabawa jest na całego!

A to osławiony stosik przed, w trakcie i po:


I jeszcze na koniec relacja z postępu prac nad Robocopami. Idzie wolno, zasadniczo nie wiem nawet dlaczego. Ale nawet w tym ślimaczym tempie - do zimy powinnam zdążyć :)))


K.

34 komentarze:

  1. Oj u mnie taki stosik to ze 3 razy większy niż u ciebie :D hehehee i tez co jakiś czas mnie rusza i wtedy coś uszyję po czym odkładam do pudła pt: w połowie drogi :) bez pomysłu na resztę :) taki stosik z różnymi blokami - może powinnam jakiś zwariowany absolutnie nieprzewidywalny projekt złożyć?? hmmm trzeba by pomyśleć :) co do maluteńkich ścinek - to możesz poszukać w internecie o confetti quilt :) tam takie drobiny idealne są! :)

    a robocopy coraz bardziej mi się podobają :)

    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie! Zapewne Twój stosik jest zdecydowanie bardziej "tłuściutki" bo szyjesz Kochana jak szalona - czemu dałaś niezbity dowód jeszcze jakieś +/- 3 tygodnie temu!! A jak szyjesz, to i ścinki powstają! :))))))
      Trzeba kiedyś opracować jakąś wymiankę ścinkową - ach, móc tak zagłębić się w czyjeś skarby :)) Tylko zasady jakieś trzeba by ustalić - ścinek nie mniejszy niż ...x... cm - ale byłby fun!

      Kiedyś :))) A tymczasem pozdrawiam ciepło i całuję rączki małego Królewicza i oczywiście o mojej ulubionej Modelce nie zapominam!! :)

      Usuń
    2. A o tym zwariowanym quilcie z różnych bloków "ni przypiął - ni przyłatał" koniecznie pomyśl!! Jestem pewna, że wyjdzie bardzo ciekawie :))))

      Usuń
    3. bardzo chetnie sie wymienie :D super pomysł :)
      do ponownego szycia powoli dojrzewam, ale na razie mały ssak wyssysa ze mnie siły witalne :P

      Usuń
  2. Muszę przyznać, że bardzo polubiłam wpadać na Twój blog :)
    Co do rozgardiaszu w robótkach - ja tez mam podobnie, tylko, że z rurkami - segreguję kolorami, rozkładam gdzie się da, w koszykach, pod łóżkiem, nawet na balkonie ;) a potem jak coś trzeba to i tak muszę wszystko przegrzebać, bo nie wiem gdzie co jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! Zapraszam jak najczęściej :))))
      Rurki powiadasz? Tak, każdy ma jakiegoś bzika :)) Ale ten Twój bzik zdecydowanie przypadł mi do gustu! Wyplatanki to dla mnie czarna magia, w Twoim wydaniu są mistrzostwem!

      Usuń
  3. Peewnie, każdy tak ma;) Grunt, że u Ciebie już wszystko posegregowane.
    Na widok Robocopów zrobiłam olbrzymie oczy. Całość nabiera monstrualnych kształtów! No i pikowanie jest super;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak coś czułam, że nie ja jedna mam na tym punkcie świra :) Cóż za ulga!
      Robocopy nie są takie duże, około 130x165cm, ale i tak wymagają niezłej gimnastyki przy obracaniu podczas pikowania. Czekam na wenę, albo jakiś impuls, żeby je skończyć.... :)))))

      Usuń
  4. Na ścinki mam dość duża szafkę z szufladami. Tkaniny mam tam "poukładane" (powrzucane;) kolorami. Czasem nie są to małe skrawki, gdyż pochodzą nie tylko z patchworków. Ja na razie boje się pikować duże kołdry. Mam jedną taką, pozszywaną i czekającą na to, aż kiedyś odważę się i wezmę ją do pikowania :). Twoja kołdra będzie prezentować się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Odwagi! Będzie dobrze, choć pewnie nie jedna kropla potu pojawi się na Twoim czole :)))) Najgorzej zacząć - potem już samo pójdzie. Znając Twój talent - będzie super! Tak więc - odwagi!! :)

      Usuń
  5. Piękne wykorzystanie resztek, wręcz perfekcyjne :) Na maleństwa mam podobny pomysł co Paula confetti lub slashing, ja już uzbierałam sporo ;) Robocopy wyglądają Super, myślę, że uda Ci się je skończyć dużo wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! Wiesz, ani o jednej, ani o drugiej nazwie nigdy nie słyszałam - muszę przeszukać sieć i podszkolić się trochę. Już to kiedyś pisałam - człowiek uczy się przez całe (s)zycie! Dzięki za podpowiedź i inspirację!!! :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Piękne te gwiezdne bloczki ze skrawków.
    Nie mogę się doczekać tych norweskich śnieżynek w pełnej okazałości a zapowiada się gigantyczne cudeńko.

    AnBini

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo nic nie może się zmarnować :) Śliczne bloczki. Ja od niedawna zaczęłam zbierać ścinki ( wcześniej je wyrzucałam :P) No ale teraz już nie będę, obiecuję :) Tylko nie wiem czy będę umiała takie cudne bloczki uszyć, ale to będę się martwić jak już nazbieram więcej ścinków. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Wyrzucałaś? Nie mogę w to uwierzyć... :))))))))) Ale skoro obiecujesz poprawę, to już dobrze. A blok wonky star jest banalnie prosty - naprawdę, prawie żadnych reguł - 100% satysfakcji! Polecam spróbować. Tylko istnieje ryzyko, że znów wciągnie, haha :)))))

      Usuń
  8. No i znowu powalasz organizacją na miarę Superbohatera!!! Ja cały czas myślę o pudłach, bo mam stosy wszelkiej maści materiałów, ale póki co zakupiłam jedno i boje się, że trza mi ich znacznie więcej..., więc odpuszczam i tymczasem napawam się widokiem pracowni i porządków u innych...Może mnie to kiedyś zainspiruje do działania :)
    A Robocopowa...szczena w dół ile tam pracy włożonej!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zorganizowana to ja wcale nie jestem, ale lubię porządek - to fakt. Tylko wówczas osiągam spokój i nowe pomysły wskakują mi do głowy :) Nic się jednak nie przejmuj, z jednym pudłem przetrwałam jakieś 2 lata, więc zapewniam - da się. Czekam na pierwsze relacje z pola bitwy, bo muszę Ci się przyznać, że już nogami pod stołem przebieram - z ciekawości :)))))

      Usuń
  9. Przejrzałam Twojego bloga i jestem oczarowana Twoimi cudownymi szyjątkami!!! :)) I jestem pełna podziwu jak można takie malizny zszyć i to jeszcze tak idealnie i prościutko!! ;)))) Śliczne zestawienia kolorków i fajne pomysły... :) Lecę na candy koniecznie :) I zostaję na dłużej oczywiście :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, dziękuję za te miłe słowa! Baaaardzo mi się miło zrobiło :)))))

      Usuń
  10. Popieram pomysł z confetti :) Ja wciąż jestem w trakcie popełniania pierwszego i pewnie na długo ostatniego quiltu w tej technice. Zaczęłam na kursie u Ani Sławińskiej (kolorów było pod dostatkiem), ale po rozsypaniu skrawków i pierwszym przepikowaniu oraz ułożeniu elementów nieskrawkowych tam jest jeszcze tyyyle pracy, że prokrastynuję aż miło (aktualnie mam piękne dziergane alibi) ;)
    A może postaw sobie cel a la crazymomquilts, żeby w określonym czasie wykonać ileś "scrap projects" - takich dużych i małych, od kołder po poduszeczki do igieł?
    Gwiazdki są super! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W moim przypadku "scrap projects" będą musiały być "super małe", bo moje ścinki pochodzą w dużej części z szycia ... małych poduszek :) Jednak zgodnie z powiedzeniem - szewc bez butów chodzi - wciąż nie mam igielnika, więc jest szansa na super-mały-projekt :))) Pomyślę nad tym.

      Tak, znam Twoje alibi - jesteś usprawiedliwiona :))))) ale tylko do skończenia testu. Potem nie ma zmiłuj się!

      Usuń
  11. Pięknie wykorzystałaś te "reszteczki":) Ja choć mało szyję to tez zbieram wszystkie kawałeczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, doskonale to rozumiem i w pełni popieram :) Ziarno do ziarnka... zbierze się miarka :))))

      Usuń
  12. Świetny pomysł na skrawki - moje latają po całym pokoju, gdzie popadnie, a w trakcie porządków ladują w przypadkowe miejsca. A o "kolorowej" segregacji to już nawet nie wspomnę ;)
    Jestem pod wielkim wrażeniem tego co tworzysz, wszystko, absolutnie wszystko mi się podoba:) Człowiek się cieszy, że mu się udało równo kilka kwadratów pozszywać, a tu taaakie cuda ;))) Podziwiam i pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :))))) Ależ miód ma moje uszy tzn oczy... yyyy - tzn duszę lejesz :) Dziękuję!

      Usuń
  13. Myślę że my wszystkie, każda zakochana w swoim rzemiośle tak ma i zbiera wszystko co możliwe a związane z jej hobby. Ja mam ogromny karton resztek włóczek, pozostałości motków, metalicznych nici, guzików i wstążek. Czasami włóczki którą zostawiam nie wystarczyłoby nawet na przerobienie jednego rządka, ale kiedyś przecież musi się przydać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, to że się przyda to jest oczywista-oczywistość nie podlegająca absolutnie żadnej dyskusji :)))) Pozdrawiam!!

      Usuń
  14. Jak to jest, że Tobie nawet krzywe kawałki równo wychodzą?!
    Jesteś moim niedościgłym mistrzem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))))))))) Haha - może moje krzywo pozszywane nie-takie-proste-kawałki fotografuję odpowiednio zakrzywionymi soczewkami - wiesz - jak w krzywym zwierciadle??? :)))) Ale się uśmiałam. Dziękuję Ci za ten komentarz!!! Jesteś wspaniała!

      Usuń
  15. Piękny będzie ten twój Robo....!!! Bardzo mi się podoba ten Twój wzór ! A jak skończysz pikowanie to dopiero będzie piękna całość !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję, że to są prorocze słowa :)))))

      Usuń
  16. Jak to się stało, że jeszcze Ci nie powiedziałam, jak bardzo mi się podobają te gwiazdki? Czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń